Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Genialne tłumaczenia!

Anthonie Van Dyck – uczeń Rubensa

Wpływ Rubensa był olbrzymi. Jego twórczość była tak pełna, że potrafił wzruszyć wszystkich i wszędzie trafił ze swymi obrazami. A dzieła jego były pozą tym inną jeszcze lekcją: poczucia barwy. Z niego wywodzi się całe malarstwo francuskie i angielskie XVIII w.: dzięki niemu ominęła je monochromatyczność: on zapewnił mu tryumf barwy, świetnej materii malarskiej i czującego kolor dotknięcia pędzla. Poprzez wiek XVIII stwarza on przesłanki romantycznego malarstwa francuskiego i twórczości Delacroix. Rozłam między dwiema koncepcjami formalnymi powstał we Francji w końcu XVII w. wraz ze sporem między zwolennikami Rubensa i Poussina. I tak – twórca, który tyle Italii zawdzięczał, zniweczył ostatecznie w malarstwie wpływy Italii, jeśli rozumiemy tu wpływy rzymskie, tak jak to rozumiano wówczas.

Ilość dzieł, które opuściły pracownię Rubensa, oblicza się obecnie na ok. 3000, mimo że wiele z nich przepadło w ciągu wieków. Powstanie takiej ilości obrazów w ciągu trzydziestu lat, okresu najbujniejszej twórczości mistrza, tłumaczyć się może jedynie pracą zorganizowaną, w której dużą rolę odgrywali uczniowie i współpracownicy: Frans Snyders, Jan Breughel malowali stale zwierzęta, kwiaty, drzewa. Od 1618 do 1620 dołącza się udział Van Dycka, trudny do określenia.

Anthonie Van Dyck (1599 -1641) jest najlepszym uczniem Rubensa. Wchodzi do jego pracowni jako osiemnastoletni młodzieniec i szybko przejmuje manierę mistrza. W r. 1620, po krótkim pobycie w Londynie, wyjeżdża do Włoch i próbuje nowych-dróg twórczości. Wpływ wenecki daje się odczuć w Sw. Sebastianie (Monachium): w szkicowniku artysty z Włoch (Chatsworth, ks. Devonshire) odnajdujemy główne tematy kompozycji religijnych Tycjana. Formuje się w tym czasie portret Van Dycka o ciemnym i ciepłym kolorycie, fakturze szerokiej i o skończonej elegancji {Kardynał Bentivoglio, ok. 1623 -1624: Florencja, Pitti). Od r. 1626 do 1632, po powrocie do Antwerpii, rywalizuje z Rubensem. Karol I powołuje go do Anglii. Tam umiera w r. 1641 zostawiwszy serię świetnych portretów (Karol I, Luwr: Dzieci Karola I, Windsor), w których okazuje się spadkobiercą Rubensa i Tycjana zarazem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.