Poszukujesz tłumacza ekspresowego z angielskiego i niemieckiego w Szczecinie? Genialne tłumaczenia!

Malarstwo hiszpańskie Wieku Złotego cz. II

Zurbaran (1598 -1664), Murillo (1618 – 1682), Valdes Leal (1622 – 1690), trzej mistrzowie żyjący w Sewilli, to malarze, którzy dali pełny wyraz hiszpańskiej pobożności. Mimo iż Murillo był talentem wszechstronnym i że sceny rodzajowe (Żebracy, Cyganki) odgrywają poważną rolę w jego twórczości, mimo że Zurbaran namalował kilka portretów i wspaniałych martwych natur, są oni wszyscy przede wszystkim malarzami religijnymi i pomimo znacznych różnic formalnych mogą być rozpatrywani razem. Wszyscy oni czerpią z Ribery: każdy interpretuje go na swój sposób, każdy też gra na innej strunie, by rozpalić ludową żarliwość religijną.

Domeną Valdes Leala są sceny przerażające. Niezliczone głowy ścięte potwierdzają jego zamiłowanie do tematu śmierci, będącego jednym ze źródeł barokowej inspiracji. Dwie słynne sceny z Hospicio Caridad w Sewilli {In ictu oculi i Finis gloriae mundi), gdzie szkielet ludzki, robaki toczące trupa i grobowiec uwidaczniają widzowi brutalnie jego nicość, wskazują na punkty styczne między barokiem i końcem średniowiecza.

Życie mnichów jest dziedziną Zurbarana. Dla klasztorów swego kraju malował całe cykle obrazów, które niestety prawie wszystkie dziś są rozproszone: jedynie dekoracje klasztoru hieronimitów w Guadelupie (ok. 1638 -1639: Apoteoza św. Hieronima, Wizja O. Salmerona, Sw. Hieronim biczowany przez aniołów, itp.) mogą nam dać pojęcie o ich charakterze. Wielbi w nich malarz wielkich świętych epok minionych, św. Hieronima, św. Bonawenturę, św. Tomasza z Akwinu, św. Brunona: są to wielkie wieloosobowe kompozycje, często skomponowane po przekątni, i świadczące tyleż o wiedzy kompozycyjnej i dobrym rzemiośle malarskim, co o szczerym przejęciu się tematem. Jego obrazy jednopostaciowe, mające, być może, mniejsze znaczenie, są bardziej znane i zjednały mu przydomek „Zurbarana – malarza mnichów“. Ale nawet te jednopostaciowe obrazy tworzyły serie, jak zadziwiający cykl Ojców Litościwych (1630 -1631: Madryt, Akademia). Nazwisko Zurbarana przywołuje jednak raczej na myśl głowy ascetów o żarliwych oczach, których zawsze wyobrażamy sobie w pustelniczej samotni {Mnich w muzeum w Lyonie). W późnym okresie twórczości sztuka Zurbarana słabnie i wpada w szablon. Ale dla sławy artysty wystarczy, że dał nam najdoskonalsze obrazy uduchowienia, będąc równocześnie wykonawcą solidnym, prawie monumentalnym.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.