Jak przebiega matura za granicą ojczystego kraju

Dzisiaj mam dla was historię, która wydarzyła się za czasów gdy chodziłem do szkoły. Nie będzie to opowieść z moich wczesnych lat gdy uczęszczałem do podstawówki czy gimnazjum, chcę opowiedzieć o swojej maturze bo zdobyłem ją inaczej niż większość polaków. Moja matura za granicą została ukończona a konkretniej mówiąc było do w Irlandii. Wszystko zaczęło się od tego, że wraz z rodzicami i młodszym rodzeństwem wyprowadziliśmy się z naszego kraju na zieloną wyspę z powodów finansowych. W Irlandii mama z tatą dostali lepszą ofertę pracy niż w Polsce, a że mój brat i siostra byli w miarę młodym wieku szybko zaklimatyzowali się w nowej szkole, ze mną było trochę gorzej bo byłem już w pierwszej klasie liceum. System szkolnictwa w Irlandii wygląda zgoła inaczej niż nasz i musiałem się nieźle natrudzić by przestawić się na te wszystkie nowości w edukacji. Matura za granicą nie była dla mnie łatwym kawałkiem chleba i potrzebowałem sporo czasu żeby załapać o co w tym wszystkim chodzi. Przede wszystkim musiałem przyswoić ich materiał ponieważ nie zgodzili się na to abym kontynuował program, który rozpocząłem w Polsce. Przez to byłem calutki rok w plecy względem innych uczniów przez co nie było mi łatwo nawiązywać nowe znajomości. Po kilku miesiącach było już lepiej bo znajomość języka angielskiego weszła u mnie na całkiem inny level dzięki czemu dobrze dogadywałem się z rówieśnikami. Gdy nastąpiła matura za granicą byłem w ogromnym stresie czy uda mi się zdać. W szoku byłem jak okazało się, że zdobyłem więcej punktów od rodowitego irlandczyka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *